„Poczta Polska to wredny monopolista!”

„Poczta Polska to wredny monopolista!”- rzekł swojego czasu Wojciech Cejrowski. Chodziło wówczas o to, że przez wiele lat narodowy pocztylion miał wyłączność na lekkie przesyłki i dlatego dostawaliśmy te niepotrzebne blaszki do kopert.

Równie niezrozumiałym co dodawanie aluminium dla utrzymania kondycji listonoszy jest brak możliwości płacenia kartą w placówkach. Udało się problem rozwiązać i od czerwca tego roku ruszyły przetargi na terminale, których będzie 8,5 tysiąca. Będzie można płacić za usługi pocztowe, wypłacać pieniądze (do 300 zł) czy przelać co nieco na rachunek telekomów w ramach doładowań.

Mały krok dla Poczty Polskie ale wielki skok dla klientów.


Druga ważna informacja to ogłoszona niedawno wieść o nastaniu ery Internetu w placówkach pocztowych. Zdaniem Grzegorza Kurdziela z zarządu PP „wszystkie 4,5 tys. własnych placówek Poczty Polskiej będą oferować bezpłatny dostęp do Internetu (…) Jesteśmy zdeterminowani by ten proces skończył się w przyszłym roku”. No! Po takich oświadczeniach jestem gotów mu uwierzyć.

Poczta chce odnowić swoją misję, którą pierwotnie dawało ludziom. Niegdyś pozwalała łączyć ludzi, zbliżała społeczeństwo dzięki słowu pisanemu, dostępowi do informacji (telegraf) jak i telefonu (szczególnie pamiętne za czasów PRL). Po spowszechnieniu telefonów stacjonarnych jak i zawitaniu „komórek” pod strzechami Polaków, etos przyświecający Poczcie Polskiej, coś co powodowało, że daje więcej niż tylko przekaz listów i paczek, trochę się zatarło. Teraz placówki będą dostarczać za darmo Internet w najbiedniejszych, często zacofanych regionach, co spowoduje zmniejszenie cyfrowego wykluczenia.

Od teraz słowa „Pracuję na Poczcie” brzmią dumnie.

Michał Włodarczyk Opublikowane przez: