Profit über alles.

Uber, firma, chociaż może lepiej opisuje ją określenie nowomodna usługa, ma kłopoty.

W sumie nic nowego – rok temu były aresztowania 7 pracowników tej zacnej amerykańskiej firmy w Chinach. Skośnoocy władcy, którzy jasno mówią, że najlepsze dla Chin jest to co chińskie, nie lubią, gdy ktoś chce zbić majątek na ich krajanach. Od początku nie uśmiechali się na myśl o ekspansji para-taksówkarskiej korporacji na ich rynek. Miejscowi mają bowiem firmę Didi Kuaidi, firmę która jest po prostu konkurencją dla Ubera.

Obecnie jednak problemy pojawiają się o wiele bliżej Polski, na Węgrzech. Może mniej lewicowy, a bardziej autorytarny i prawicowy, rząd węgierski z Viktorem Orbanem na czele wprowadził bowiem ustawę, która pozwala blokować strony internetowe oferujące usługi taksówkarskie, które są niezgodne z przepisami. Ponadto będą konfiskowane auta wykorzystywane w tym „procederze”. Nietrudno się domyślić , że owe przepisy skrojono tak by odpowiadały konkretnemu przeciwnikowi.

Uber, bo może ktoś nie wie, to firma pozwalająca za pomocą apki na smartfony zamówić taksówke, przejechać się ładnym autem szybko i zapłacić bezgotówkowo, czyli w założeniu bezproblemowo. Jednak taksówkarzem może być każdy, nie trzeba zdawać egzaminu ani nic…w sumie taka dowolność może budzić obruszenie, jednak najgorsze jest to o czym mówią kraje „neo-kolonialne” (takie jak Polska czy Węgry, bez własnej mocnej gospodarki), jak i te o zapędach mocarstwowych (patrz Chiny), czyli wyprowadzanie zysków za granicę.

Z Ubera nigdy nie korzystałem, znam opinie ludzi korzystających i są w przeważającej części pozytywne. Chwalona jest przede wszystkim prostota i wygoda. Kilka kliknięć w telefon, samochód podjeżdża, płatność sama się wykonuje. Marzenie jednym słowem.

Ważny jest jednak wspomniany przeze mnie aspekt wytransferowania zysków za granicę. Wiadomo najważniejsze są zyski, ale już sama moralność nakazuje, że jak jakiś kraj łaskawie pozwala Ci prowadzić interesy na jego terenie to w ramach rewanżu oddajesz część zysków (najczęściej w formie podatków) na jego rzecz. Jednak kręgosłupa moralnego wielkie korporacje takie jak np. Uber nie mają i w imię wolnego rynku przesyłają swoje dochody tam gdzie im wygodnie.


Wisienką na torcie jest fakt, że zarówno największe firmy jak i najbogatsi tego świata nie płacą tam gdzie ich ojczyzna, skąd pochodzi ich ród, gdzie dorastali…..płacą tam gdzie są niższe stawki podatkowe.

Aż chciałoby się rzec : profit, profit über alles.

Michał Włodarczyk Opublikowane przez: