Wzrasta eksport, szkoda tylko, że bezrobocia

Bezrobocie w Polsce najniższe od 25 lat! Przeszło ćwierćwiecze minęło już jak to nad Wisłą jest demokracja, licząc w to okres próbowania być demokracją, przez co jest krócej…ale nie o tym.

Wedle Głównego Urzędu Statystycznego, czyli swoistej encyklopedii dla wszelakiej maści statystyków, ekonomistów, księgowych…i ludzi o nadmiarze wolnego czasu połączonym z niedoborem życia towarzyskiego, którzy traktują ją jako lekturę codzienną, jest coraz lepiej. Lepiej wręcz nie było jeszcze.
W ostatnich miesiącach bowiem podano ( z tegoż cudnego GUS-u właśnie), że bezrobocie wynosi 8,6%. To mniej niż przed rokiem i poprzednim też. Suchych danych nie będę podawał bo i tak ich nie zapamiętasz, a są proste do sprawdzenia na stronie już wcześniej wspomnianej, tematycznych portalach i innych. Dodam tylko, że rok temu było 10%, a więc spadek jest znaczący.

Będąc jeszcze większym „hurraoptymistą” to powiem, iż wedle innej przezacnej instytucji, Eurostatu (taki GUS w skali ciut większej bo europejskiej) Polska uzyskała wynik na poziomie 6,2%. Skąd ta różnica? Szybka powtórka z podstaw ekonomii. Bezrobocie to odsetek osób, które CHCĄ znaleźć pracę i jej POSZUKUJĄ pośród całej siły roboczej. Nie łapią się w niej zatem osoby ciężko chore, inwalidzi, dzieci czy też emeryci. Nie liczą się do tego zbioru również lenie, którzy NIE CHCĄ pracować. W każdym razie jakaś rozbieżność występuje, pewnie w pomiarze dobierano inne kryteria liczenia osób szukających zatrudnienia.

Wyczytałem krzykliwy nagłówek ostatnio, że bezrobocie u nas jest niższe niż w Danii, Luksemburgu, Włoszech, Portugalii, Hiszpanii czy Francji. Są to kraje bogate, z silnymi firmami, przedsiębiorstwami, mające ugruntowaną pozycję na świecie. Ja bym nas porównał do innych krajów a konkretnie mamy niższą stopę bezrobocia aniżeli: Turkmenistan, Wyspy Kokosowe (aż zgłodniałem), Strefa Gazy, Honduras czy Irak. WOW! Sukces! A o włos przeganiają nas uwaga: Kambodża, Korea Północna, Białoruś czy Mjanma. Czemu o tych krajach mówię? Bo są na arenie międzynarodowej słabiutkie, małe, biedne i ludzie z nich gromadnie wyjeżdżają. Tak jak z Polski, skąd od 2004 wyjechało ponad 2,6 mln ludzi, a kolejne 4 mln rozważa wyjazd w celach zarobkowych.

Nie zamierzam straszyć, mówić ja to jest źle. Wręcz przeciwnie, jestem dumny z kraju w którym się urodziłem ale….po prostu myślmy. Łączmy wątki. Jest mniej bezrobotnych bo się starzejemy, pracownicy idą na emeryturę a nowych coraz mniej….jeszcze znaczna ich ilość co roku odlatuje za granicę. Statystyki muszą spadać, bo jak inaczej.

Ale wiadomo, jak piękna Pani w TV mówi, że jest lepiej, to jest lepiej.

Michał Włodarczyk Opublikowane przez:

  • TheLastJedi

    „2004 wyjechało ponad 2,6 mld ludzi,” literówka

    • Michał Włodarczyk

      Istotnie, dzięki za wyłapanie 😉 gdybyśmy stracili miliardy to sprawa byłaby co najmniej alarmująca 🙂