Austria to pies ogrodnika

Austria napisała skargę do Komisji Europejskiej na Węgry. Dlaczego?

W jedynej elektrowni jądrowej na Węgrzech (nie licząc doświadczalnych reaktorów dla naukowców) brakuje mocy. Aby podołać potrzebom ludzi i wyprodukować prąd zasilający węgierskie Tesle i telefony potrzebna jest rozbudowa.

Obecne 4 trzeba zamknąć i zbudować nowe dwa o wiele wydajniejsze i nowocześniejsze. Jest to kosztowne a 80% chcą dać Rosjanie (ok. 10 mld euro).
Do 2037 maksymalnie rozbudowa ma być skończona.

Ale miało być o Austrii. Oni strzelili focha, że to nie po europejskiemu bo…..
Bo to nie jest propagowanie energii odnawialnej, dbania o środowisko ani przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym…. geniusze. Bo to przecież jest tworzenie wydajnych bloków energetycznych by tym ludziom nie odcięło prądu w gniazdkach jak będą wieczorem chcieli obejrzeć węgierskie „M jak miłość”. 

Wg mnie chodzi o pochodzenie inwestora. Koncern Rosatom jak sama nazwa wskazuje nie jest z Ameryki ani Europy zachodniej. Jednak jest to hipokryzja w najczystszej postaci. Bowiem Austriacy od lat 60. XX wieku moi program energetyki atomowej.

Ktoś powie, Michale ale oni już nie mają, są orędownikami czystej energii i zakazali atomówek już w 1998. Tylko powiedzcie mi co z tego skoro korzystali z niej przez prawie 40 lat?

To w miarę tania w eksploatacji (chorendalnie droga w budowie zaś) metoda produkcji prądu. Zatem czemu biedniejszym krajom kazać z węgla iść od razu w wiatraki i solary które dają mało prądu i są drogie jak nie wiadomo co?

A no tak się właśnie walczy z konkurencją 🙂

Michał Włodarczyk Opublikowane przez: